Długo zastanawiałem się, czy w ogóle pisać ten artykuł. Z jednej strony trochę niezręcznie mówić, ile lat pracowaliśmy nad tak małym projektem pod względem funkcjonalności. Z drugiej jednak może ta historia pokaże komuś, że nawet bez dużych pieniędzy można zbudować coś prostego, użytecznego i prawdziwego - coś, co naprawdę działa, zdobywa użytkowników i przynosi przychód.
Pomysł był prosty: widgety komunikatorów dla stron internetowych.
Pracując nad stronami dla moich innych projektów, zauważyłem, że małe firmy zazwyczaj nie mają dużego działu marketingu ani osobnego zespołu wsparcia. Bardzo często właściciel firmy jest jednocześnie handlowcem, supportem, operatorem i osobą, która faktycznie wykonuje usługę.
A dla takiego biznesu naprawdę ważne jest szybkie i wygodne narzędzie do rozmowy z klientami.
Dziś komunikatory robią to lepiej niż cokolwiek innego - Telegram, WhatsApp, Facebook Messenger i inne.
Dlaczego nie telefony?
Bo ludzie są zmęczeni telefonami. Wszyscy dzwonią bez przerwy - banki, kurierzy, handlowcy, przypadkowe numery spamowe.
Czaty na stronach internetowych też nie zawsze są dużo lepsze. Bardzo często wydają się chłodne, toporne albo po prostu irytujące. Czasem pojawia się też wrażenie, że gdy tylko zostawisz numer telefonu, ktoś zacznie cię ścigać kolejnymi telefonami i ofertami.
Ale własny komunikator to twoja strefa komfortu. To przestrzeń, którą kontrolujesz. Możesz odpowiedzieć, kiedy chcesz. Możesz zignorować wiadomość, jeśli chcesz. Możesz kogoś zablokować, jeśli chcesz.
Może nie każdy użytkownik myśli o tym dokładnie w takich słowach, ale mam wrażenie, że właśnie tak ludzie to odczuwają.
Co więc właściwie trzeba było zbudować?
Właśnie tak narodził się pomysł na widgety z przyciskami komunikatorów dla stron.
Koncepcja była bardzo prosta: powinno istnieć konto użytkownika, w którym właściciel strony może włączać i wyłączać przyciski komunikatorów, dodawać dane kontaktowe, zmieniać pozycję, ewentualnie ustawić kilka rzeczy wizualnych, a potem dostać mały fragment kodu - coś w rodzaju kodu analitycznego - który można wkleić na stronę i przyciski pojawią się od razu.
Prosty pomysł, prosty produkt.
I tak, jeszcze jedna ważna rzecz - cena.
Od samego początku czułem, że takie narzędzie musi pozostać przystępne cenowo. Kiedy patrzyłem na inne rozwiązania na rynku, wiele z nich wydawało się zbyt drogie albo przeładowane funkcjami, których małe firmy po prostu nie potrzebują.
Mała firma zazwyczaj nie potrzebuje ogromnego CRM-u, skomplikowanej automatyzacji ani wielkiej platformy supportowej tylko po to, żeby klient mógł wysłać wiadomość.
To, czego naprawdę potrzebuje, to proste i bezpośrednie połączenie z klientami przez komunikatory, z których i tak korzystają każdego dnia.
I właśnie na tym opiera się idea YourChat.
Dlatego postanowiliśmy utrzymać bardzo prosty cennik:
- pierwszy miesiąc jest darmowy,
- potem koszt to 2 EUR miesięcznie,
- a przy płatności rocznej cena wynosi tylko 12 EUR za rok, czyli oszczędzasz 50%.
Możesz to sprawdzić tutaj: yourchat.me
To chyba wystarczy na dziś - nie chcę zamieniać tego w ogromny longread. Resztę zostawię na kolejną część.
W kolejnych artykułach mogę opowiedzieć, jak szukaliśmy developerów z bardzo ograniczonym budżetem, ile agencje chciały za zbudowanie takiego produktu od zera i co wydarzyło się po starcie.
Do zobaczenia następnym razem))